Dlaczego makrobiotyka?

Ten blog to dokumentacja rewolucji jaka dokonała się w moim życiu za sprawą makrobiotyki w wersji wegańskiej. Do zainteresowania się nią skłoniła mnie przebyta choroba nowotworowa. Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami, pomysłami na pyszne wegańskie makrobiotyczne posiłki i rozważaniami o zdrowiu i naturalnym stylu życia.
Makrobiotyka to nie tylko "dieta", ale styl życia, sposób myślenia i postępowania. Makrobiotyka, choć niektórym może wydawać się bardzo rygorystyczna (bo przecież trzeba zrezygnować z produktów pochodzenia zwierzęcego i większości tzw. normalnego jedzenia) i trudna do zrealizowania (posiłki przygotowywane są na bieżąco i kilka godzin dziennie trzeba spędzić w kuchni), jest tak naprawdę jedną wielką przygodą. Jedzenie makrobiotyczne jest pyszne, naturalne, energetyczne, służy naszemu zdrowiu, przywraca równowagę i daje jasność umysłu. Kuchnia makrobiotyczna to pole popisu dla osób kreatywnych, które lubią eksperymentować, ale jednocześnie w życiu realizują się w wielu innych dziedzinach. Im dłużej stosujesz makrobiotykę, tym mniej zastanawiasz się co ugotować, jak skomponować posiłki, wystarczy, że interpretujesz sygnały, które wysyła ci twoje ciało i po prostu gotujesz "intuicyjnie". I każdy posiłek staje się prawdziwą ucztą.


piątek, 29 kwietnia 2011

Pilaw gryczany z amarantusem

Jest to kolejna propozycja pilawu po pilawie z ryżu, amarantusa i pęczaku.
Zaletą pilawu jest bardzo krótki czas przygotowania (kilka - kilkanaście minut), jednak trzeba zarezerwować sobie trochę czasu na jego pieczenie (w zależności od rodzaju ziarna: od 20 minut do godziny).
Mimo że pilaw jest potrawą przygotowywaną w piekarniku, można go spożywać także  wiosną, gdy ciągle jeszcze zdarzają się chłodniejsze dni.
Składniki:
- szklanka niepalonej kaszy gryczanej
- pół szklanki ziarna amarantusa
- pół filiżanki wodorostów arame
- 2 szklanki dowolnych warzyw (wybierając można zdać się na intuicję); ja w tym konkretnym przepisie wykorzystałam brokuł, marchew, korzeń pietruszki, por i cebulę.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Farinata

Super prosta potrawa, choć nazwa sugeruje jakieś wyszukane danie.
Farinata pochodzi z kuchni włoskiej. Jej podstawowym składnikiem jest mąka z grochu włoskiego (ciecierzycy).
Ciasto na farinatę przygotowujemy z mąki, wody i oliwy z oliwek (1/4-1/2 filiżanki w zależności od ilości ciasta) - musi ono mieć konsystencję ciasta na naleśniki (bardziej lejące niż gęste) i nie może zawierać żadnych grudek (ważne żeby składniki dobrze się ze sobą połączyły).
Dodajemy szczyptę soli morskiej i dodatki, np. uduszone na patelni i przyprawione sosem tamari cebulę i pora. W internecie można znaleźć przepisy na farinatę przyprawioną oregano lub rozmarynem. Pieczemy 30 minut w temp.180 stopni.

sobota, 23 kwietnia 2011

Prawdziwy sernik - oczywiście po wegańsku i makrobiotycznie

Zastanawiałam się nad tym, co powinno się znaleźć na Wielkanocnym stole i przypomniała mi się pascha, którą przygotowywała moja mama. W sumie jednak nie jest jeszcze na tyle ciepło, żebym miała ochotę na takie zimne danie (wyjaśniam, że paschę przygotowuje się z sera, jajek i bakalii i trzyma przez dłuższy czas w lodówce, do ściągnięcia, podobnie jak sernik na zimno). Idąc tym tropem pomyślałam, że może spróbuję przygotować coś podobnego, z sera sojowego (tofu), też z bakaliami, tyle, że zamiast chłodzić, upiekę to.
I tak powstał przepis na sernik z tofu i kaszy jaglanej, który wygląda identycznie jak tradycyjny sernik i podobnie (a właściwie to nawet lepiej) smakuje.

Kotlety z fasoli białej i adzuki

Tradycyjne, można by powiedzieć, kotlety makrobiotyczne o minimalnej ilości składników: podstawowym składnikiem jest fasola, a dodatkowym ryż.
Szklankę białej drobnej fasoli i pół szklanki fasolki adzuki namaczamy na noc. Przed rozpoczęciem gotowania fasolę płuczemy, wlewamy do garnka zimną wodę, dodajemy kawałek wodorostu kombu i zagotowujemy.
Fasolę wrzucamy do wrzątku i gotujemy na wolnym ogniu ok.1,5 godz. 
Ugotowaną fasolę odcedzamy i mielimy mikserem lub malakserem na jednolitą masę razem z przyprawami: po pół łyżeczki kminku i kolendry, wyciśniętym 1-centymetrowym kawałkiem świeżego imbiru oraz 2 łyżkami sosu tamari.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Potrawka z prosa na ostro

Po dłuższej przerwie wracam z nowym przepisem, tym razem proponuję ciekawy sposób przyrządzenia prosa. Potrawa wspaniale smakuje, a nie wymaga dużo pracy i jakichś szczególnie wyszukanych składników.
Pomysł zaczerpnęłam z książki Carol Vorderman poświęconej diecie oczyszczającej. Danie nie jest w 100% makrobiotyczne, ale z pewnością możemy je sobie "zafundować" i nasze zdrowie na tym nie ucierpi, a wręcz przeciwnie, gdyż dostarcza żelaza, magnezu (-> proso), wit. C i E (->papryka) oraz olejów jednonienasyconych (->orzechy).
Podaję składniki:
- 1 posiekana cebula
- pokrojona drobno papryka
- pół opakowania (200-250g) mrożonego lub świeżego zielonego groszku
- 100g orzechów laskowych
- 3 filiżanki prosa (kaszy jaglanej)
- sok z 1 cytryny
- po pół łyżeczki kurkumy i kminku
- 9 filiżanek wywaru warzywnego lub wody (do gotowania prosa)
- oliwa z oliwek lub dobry nierafinowany olej

niedziela, 27 marca 2011

Wegański sernik z tofu (słodycz bez grama cukru!)

W ramach specjalizacji z pieczenia ciast zrobiłam pyszny wegański sernik.
Spód ciasta można wykorzystać do jabłecznika, ciasta z galaretką itp.
Składniki na spód ciasta:
  • pół filiżanki mąki gryczanej
  • pół filiżanki z ryżu pełnoziarnistego
  • pół filiżanki z mąki pszennej pełnoziarnistej (typ 2000)
  • pół filiżanki uprażonych posiekanych orzechów włoskich lub migdałów
  • 1/4 filiżanki oleju (np. sezamowego albo z pestek winogron)
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli morskiej
  • kilka łyżek stołowych wody albo soku jabłkowego
  • pół łyżeczki płynnej lecytyny sojowej (albo pół łyżeczki lecytyny w granulkach rozpuszczonej w odrobinie wody)

piątek, 25 marca 2011

Pilaw z amarantusem

O amarantusie pisałam już jakiś czas temu. Jest on stosunkowo mało znany, choć niezwykle wartościowy: jest zbożem wysokobiałkowym i o dużej zawartości wapnia, stąd poleca się go szczególnie osobom o podwyższonym zapotrzebowaniu na składniki odżywcze (np. pracownicy fizyczni, kobiety ciężarne i karmiące piersią, osoby przechodzące na dietę wegetariańską lub wegańską). Pod względem zestawu aminokwasów amarantus jest wartościowszy od mięsa, zaś zawartością wapnia przewyższa mleko. Oprócz tego, amarantus jest bogatym źródłem błonnika pokarmowego witaminy C.

wtorek, 22 marca 2011

Ciastka owsiane "Samo zdrowie"

Oto kolejna propozycja z serii słodkich przysmaków, w których składzie znaleźć można wyłącznie wartościowe i zdrowe produkty, i których jedzenie można traktować "terapeutycznie", gdyż łączymy przyjemność jedzenia z dostarczaniem organizmowi energii i składników odżywczych budujących zdrowie.
Przepis zaczerpnęłam z książki "Odżywianie dla zdrowia", wygląda on następująco:
- 3 filiżanki płatków owsianych
- 2 filiżanki wrzącego soku jabłkowego
- pół filiżanki pełnoziarnistej mąki ryżowej
- pół filiżanki razowej mąki pszennej
- pół filiżanki posiekanych i uprażonych na suchej patelni migdałów (albo orzechów)
- pół filiżanki rodzynek
- 1 łyżka stołowa dobrego oleju (np. nierafinowanego sezamowego)
- 1 łyżeczka cynamonu
- szczypta soli morskiej

poniedziałek, 21 marca 2011

Nituke z zielonych warzyw liściastych z żytem

Jest to propozycja dla tych, którzy się spieszą, pod warunkiem, że mają akurat pod ręką ugotowane ziarno żyta. W przeciwnym razie trzeba się liczyć z dłuższym czasem przygotowania (o jakieś 2 godziny ;)
Do przygotowania nituke wykorzystamy 4 szklanki poszatkowanej kapusty włoskiej, 2 szklanki posiekanej cykorii i małą cebulę. Jako przyprawy użyjemy sosu tamari; na sam koniec do nituke dodajemy szklankę kiełków słonecznika i ugotowane ziarno żyta (namaczamy na noc i gotujemy ok. 2-2,5 godziny w dwukrotnie większej ilości wody z dodatkiem wodorostu kombu).

niedziela, 20 marca 2011

Rafaello z kaszy jaglanej

Prosty przepis na bardzo efektowny, smaczny i zdrowy deser.
Makrobiotyczne rafaello przygotowujemy z kaszy jaglanej i kremu jabłkowo-gruszkowego. Szklankę kaszy gotujemy w szklance wody i z dodatkiem 1,5 szklanki kremu (przyrządzamy go według przepisu podanego w poście o puddingu ryżowym). Po ok. 25-30 minutach kasza powinna być ugotowana - wrzucamy do niej po 2 łyżki uprażonych i posiekanych orzechów włoskich i migdałów, i odstawiamy do wystygnięcia.
Następnie dłońmi formujemy kulki i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Zostawiamy je na noc w chłodnym miejscu, żeby stwardniały.
Wydajność przepisu - ok. 20 sztuk.